Przyznaję się bez bicia, ale tylu zdjęć na ścianie to nie mam nawet ja! Od wejścia moją uwagę przykuły dziesiątki ramek wszędzie, kilka grubych albumów i wielkie zdjęcie na płótnie. Odwiedzając Ewę i Łukasza mogłam poznać kawałek ich historii rodzinnej, od ślubu po narodziny Julci. Tym bardziej jest mi miło mogąc być współtwórcą fotografii, które już zawisły na ściance 🙂
 
Poznajcie Julę, niespełna pięciomiesięczne, pełne radości maleństwo i zakochanych w niej rodziców.
 

fotograf białystok

 

 

sesja rodzinna

 

 

sesja zdjęciowa dla niemowlaka

 

zdjęcia niemowlaka

 

rodzice zakochani w swoim dziecku